Mój włoski uniwersytet

Uwaga! Ten wpis na blogu powstał wiele lat temu, kiedy jeszcze nie marzyłem o zostaniu profesjonalnym blogerem podróżniczym. Ostrzegam, że jakość tekstu i/lub zdjęć może nie być najlepsza. 🙂

La Sapienza

Poniżej zamieszczam moje wrażenia dotyczące studiów w Rzymie.

Mój uniwersytet nazywa się La Sapienza – Università di Roma  (Mądrość w tłumaczeniu). Podobno to największy uniwersytet w Europie – został założony w 1303 roku, ma kampusy w całym mieście i studiuje tam około 150 000 studentów. Ogromnie!

Przyjazd tutaj i przyzwyczajenie się do tego, jak to wszystko działa (prawie bezskutecznie), było na początku trudne. Mój program magisterski z języka angielskiego był dla nich pierwszym doświadczeniem w życiu, więc wiedziałem, że nie będzie idealnie. Ale byłoby naprawdę miło, gdyby chociaż sami wiedzieli, że ten program istnieje… Zacznijmy więc od…

WADY

  • Jedynym wsparciem, jakie nam zapewniono, była Segreteria stranieri (Biuro Współpracy Międzynarodowej), która powiedziała nam, żebyśmy się nie martwili i cieszyli się słońcem, kiedy zapytaliśmy o nasz plan zajęć – typowo włoski styl! 🙂 Oczywiście, że się martwiliśmy, bo widzieliśmy, że pierwszy semestr już się rozpoczął i wszyscy się uczą. Kiedy próbowaliśmy znaleźć go na wydziale, nikt nie potrafił nam pomóc, bo nigdy nie słyszeli o studiach magisterskich w języku angielskim. Moi znajomi z wydziału inżynierii przegapili pierwszy tydzień, bo po prostu nie wiedzieli, że się rozpoczął.
  • Podczas rejestracji w systemie powiedziano nam, żebyśmy nie wydali im naszych zagranicznych dyplomów, więc tego nie zrobiliśmy. Pod koniec pierwszego semestru okazało się, że nadal nie jesteśmy zapisani do systemu uniwersyteckiego (zwanego INFOSTUD), ponieważ NAPRAWDĘ potrzebowali naszych dyplomów, ponieważ ich im nie dostarczyliśmy!!! Po całym tym zamieszaniu i staraniach w końcu zostaliśmy zarejestrowani, ale było już za późno. Za późno, ponieważ musieliśmy zarejestrować się w systemie, aby przystąpić do egzaminów, a wcześniej nigdy nie mieliśmy do niego dostępu.
  • Sam system był dość skomplikowany w obsłudze, ponieważ jest w całości napisany po włosku i ciągle się zawiesza. Przeszliśmy szkolenie z jego obsługi PO sesji egzaminacyjnej. Sami się z tym uporaliśmy, co mogliśmy zrobić! 🙂
    Myślę, że takie sytuacje nie są wyjątkami, niestety są raczej regułą. Mój przyjaciel, studiujący na Uniwersytecie Bolońskim (najstarszym i zajmującym 1. miejsce we Włoszech), nie może ukończyć studiów już od pół roku i wygląda na to, że zajmie mu to jeszcze więcej czasu z powodu jakiegoś „ błędu w systemie uniwersyteckim ”, na co odpowiadają: „ obawiamy się, że nie mamy wystarczających informacji, aby zrozumieć, na czym polega problem ”.
  • Profesorowie też mnie na początku bardzo zaskoczyli – większość z nich nie mówi dobrze po angielsku, a jeśli już, to z okropnym akcentem. Mój angielski nigdy nie był idealny, ale tutaj zdecydowanie się pogorszył… To z pewnością dobrzy i wykwalifikowani profesorowie, ale po włosku, a nie po angielsku. Chociaż zawsze zdarzają się wyjątki.
  • Wykłady są bardzo podobne do rosyjskich – teorię wyjaśnia profesor za pomocą slajdów lub markera i biurka. Szczerze mówiąc, spodziewałem się, że edukacja europejska będzie bardziej praktyczna. Wykład trwa 2 godziny, ale zazwyczaj wykładowca  spóźnia się 15 minut  , to niepisana zasada.

Rozumiem więc, że La Sapienza bardzo chce przyciągnąć studentów z całego świata, ale najpierw muszą dostosować wszystkie swoje obiekty do potrzeb studentów zagranicznych. Przed rozpoczęciem semestru powinno odbyć się szkolenie wprowadzające; pracownicy powinni mówić po angielsku, przynajmniej w bibliotekach, punktach rekrutacji itd. Jest wielu studentów Erasmusa, ale głównie Hiszpanów, więc łatwo im zrozumieć włoski i nie muszą rejestrować się w Infostud, być zapisanym ani robić innych rzeczy. W pewnym sensie jest to dla mnie korzystne, ponieważ ćwiczyłem włoski, ale jestem pewien, że większość nowych studentów byłaby tym zestresowana.

ZALETY

Mimo że strona organizacyjna jest dość słaba, jest wiele korzyści, z których możesz korzystać będąc studentem mojego uniwersytetu, ale dotyczą one bardziej aktywności niż nauki.

  • Cóż, to bardzo znana uczelnia, przynajmniej we Włoszech, więc nie będę musiał wyjaśniać, o co w niej chodzi, na rozmowie kwalifikacyjnej.
  • Bardzo bogate życie studenckie. Jeśli chcesz się zaangażować, masz do wyboru niezliczoną ilość organizacji studenckich o różnych celach. Znalazłem jedną dla siebie – gorąco polecam, jeśli studiujesz w Europie i na politechnice.
    to, co najlepsze
    Nazywa się BEST (Board of European Student of Technology) . Mają lokalne grupy w 90 miastach w 32 krajach. BEST organizuje ciekawe kursy międzynarodowe w różnych miastach europejskich, z pomocą których podróżowałem do 5 krajów prawie za darmo. A przyjaciele poznani podczas tych podróży są bezcenni!:) Oprócz BEST, są też ESN, AIESEC, AEGEE itp.
  • Bardzo tania stołówka – za 2,1 € można zjeść primo, secondo, contorno i deser. Primo – pizzę lub makaron (oczywiście 😉), secondo – mięso lub rybę, contorno – sałatkę lub coś w tym stylu. Możecie więc sobie wyobrazić, jak bardzo lubimy naszą stołówkę, jest całkiem dobra i taniej jest tam pójść niż gotować!
  • Moja grupa jest tak międzynarodowa, że ​​wciąż nie pamiętam, skąd wszyscy pochodzą. Mamy tylko trzech Włochów (tak, jak wspomniałem, nie lubią uczyć się języków), reszta pochodzi z różnych stron Afryki, Rosji i Serbii. To bardzo różni ludzie o odmiennych mentalnościach, co czyni ich bardzo interesującymi!
  • Otwartość uniwersytetu – mogę uczęszczać na KAŻDY kurs, który uznam za interesujący (jeśli znajdę czas po zajęciach dodatkowych). Chodziłem na lekcje hiszpańskiego, ale mógłby to być japoński lub medycyna, jak chcę. Wszystko jest otwarte dla studentów, to zasada.
  • Wszystkie rodzaje zajęć sportowych – na przykład karnet obejmujący piłkę nożną, taniec, judo, jogę czy rugby – kosztuje zaledwie 90 euro rocznie. Dotarcie do basenów może być czasami utrudnione – znajdują się one niemal poza miastem, ale większość obiektów znajduje się w pobliżu głównego kampusu.
  • Uważam, że czesne jest przystępne. Będzie obliczane na podstawie zamożności rodziny, powiedziałbym, że to około 500-1000 euro rocznie. Zawsze istnieje jednak możliwość otrzymania „Borsa di studio” (stypendium) i studiowania za darmo, tylko po to, by zapłacić podatek w wysokości około 50 euro rocznie, o ile się nie mylę.

Ponieważ jest duży, to jest to ślimacza machina biurokratyczna, a zmiana systemu w razie potrzeby jest naprawdę trudna. Ale jednocześnie jest fajny, bo oferuje studentom wiele usług, które na innych uniwersytetach można otrzymać tylko za duże pieniądze.

Poza nauką, oczywiście, codziennie odkrywam Wieczne Miasto. To naprawdę fascynujące, ile ciekawych i ciekawych rzeczy można robić w Rzymie. Napisałam nawet dwa posty na ten temat, które możecie przeczytać tutaj i tutaj !

Ciao-ciao, baci! 

Yulia


Zapisz na później!

MÓJ WŁOSKI UNIWERSYTET Rzym Włochy Misstouristcom

Zastrzeżenie: Prosimy pamiętać, że niektóre linki na tej stronie mogą być linkami afiliacyjnymi, co oznacza, że ​​bez żadnych dodatkowych kosztów dla Ciebie otrzymamy niewielką prowizję od sprzedaży wygenerowanej za pośrednictwem strony. Polecamy tylko produkty, których sami używamy i nigdy nie akceptujemy bezużytecznych, sponsorowanych treści. Dziękujemy bardzo za wsparcie tego projektu!

Obserwuj @misstourist na Instagramie!
Original text
Rate this translation
Your feedback will be used to help improve Google Translate