AZJA BUCKET LIST PODRÓŻE SRI LANKA

Projekt Elephant Freedom

 

Słonie zawsze były jednym z moich ulubionych zwierząt. Spotkanie prawdziwego słonia w naturalnym środowisku to było coś co zawsze chciałam zrobić. Wiele z nich widziałam kilka lat temu podczas safari w Południowej Afryce. Przed naszym wyjazdem na Sri Lankę dużo czytałam na blogach oraz forach i zdałam sobie sprawę, że większość miejsc źle traktuje słonie, trzyma je w łańcuchach lub pozwala turystom jeździć na nich. Istnieje wiele miejsc na Sri Lance, w których można podziwiać słonie. Jednym z najbardziej turystycznych miejsc jest Sierociniec Słoni Pinnawala, ale nie mogę polecić tego miejsca, ponieważ trzymają swoje słonie na łańcuchach i są one traktowane jak atrakcja turystyczna, a nie z szacunkiem, jak zwierzęta, które należy podziwiać.

 

 

W końcu znalazłam mały rodzinny projekt Elephant Freedom, który postanowiłam odwiedzić. Dzięki niemu mogłam bliżej poznać słonia, towarzyszyć mu podczas spaceru w dżungli, uczestniczyć w jego kąpieli w rzece i mogłam go nakarmić. Jestem dumna ze świadomości, że uczestniczyłam w projekcie, który pomaga słoniom zapewnić bezpieczny i szczęśliwy dom. Zwierzę jest tu dobrze traktowane, ma szczęśliwe życie i spędza czas ze swoim opiekunem. Widać, że jest więź pomiędzy słoniem i jego opiekunem, że się dobrze rozumieją. To było naprawdę niezapomniane przeżycie i coś, czego każdy musi doświadczyć podczas wizyty na Sri Lance!

 

 

Czym jest projekt Elephant Freedom?

Jest to projekt prowadzony przez rodzinę, która stara się uratować słonie od pracy przy wyrębie drewna lub przemyśle turystycznym. Celem programu jest ratowanie słoni i zapewnienie im bezpiecznego i szczęśliwego życia. W tej chwili opiekują się słoniem Nilame, który kiedyś pracował w przemyśle pozyskiwania drewna, z tego powodu ma zranioną stopę. Pozwalają mu swobodnie wędrować i nie ograniczają go łańcuchami. Na Sri Lance nie można kupić słonia, więc muszą go wynająć od jego właściciela, przekonując go, by trzymał Nilame w tym projekcie, a nie gdzie indziej, gdzie będzie źle traktowany.

 

 

Opiekun podczas spaceru ze słoniem musi mieć kij lub hak z powodu prawa jakie obowiązuje na Sri Lance. Nie wolno opiekować się słoniem bez niego. Opiekun nigdy nie używa kija, ale musi mieć go w nagłych wypadkach. Słonie są największymi zwierzętami na lądzie, wystarczy jeden niewłaściwy krok lub wypadek i może zdarzyć się nieszczęście. Niestety Nilame jest przykuty łańcuchem w nocy, ponieważ prawdziwy właściciel nie wydzierżawi go, jeśli nie zostanie przykuty w nocy. Boi się on, że słoń zrani się w nocy. Jest to duże ograniczenie, ale właściciele Projektu Elephant Freedom nie mogą nic z tym zrobić. Albo Nilame zostanie przykuty w nocy, albo będzie musiał wrócić do pracy. Kiedy chcesz odwiedzić Nilame, musisz zapłacić 5500 LKR.

 

 

Projekt Elephant Freedom znajduje w Kegalle, około godziny drogi z Kandy. Zarezerwowałam naszą wycieczkę z wyprzedzeniem na swojej stronie internetowej. Możesz wybrać pół dniową wycieczkę rano lub po południu lub całodniową wycieczkę. Możesz też zgłosić się na ochotnika na wolontariat na jeden tydzień, dwa lub trzy tygodnie. Zarezerwowałyśmy pół dniową wycieczkę popołudniową, która odbywa się od 13.00 do 17.00.

 

 

Kiedy przyjechałyśmy, zostałyśmy powitane w domu gospodarzy, poczęstowano nas kawą i herbatą. Na początku jest powitanie, lunch i rozmowa o bezpieczeństwie. W końcu nadszedł czas na spotkanie z Nilame. Słoń czekał już w rzece razem ze swoim opiekunem. Nilame kładł się w wodzie , a my mogliśmy umyć go skorupą orzecha kokosowego. Słóń wyglądał jakby cieszył się tropikalnym spa. Byłam zaskoczona jaki jest duży i trochę przerażona na początku, kiedy pozwolili mi go umyć. Co mam zrobić, czy to go boli, a co jeśli się boi? Skóra słonia jest naprawdę gruba i trzeba ją mocno wyszorować skorupą kokosową, aby usunąć wszystkie pasożyty, które zbierają się na jego ciele. To była świetna zabawa, szorowaliśmy i polewaliśmy go wodą. Nilame chłodziła się w wodzie i wyglądała na zadowoloną. To było niesamowite uczucie być tak blisko z tak ogromnym i pięknym zwierzakiem.

 

 

Mieliśmy też okazję spacerować z nią przez dżunglę. Był to absolutnie piękny, bujny i tropikalny las. Nilame wędrowała tak, jak jej się podobało, za każdym razem, gdy się zatrzymywała, zatrzymywaliśmy się i my. Bez pośpiechu, po prostu relaks. Co chwilę znajdowała miejsce, gdzie było coś do jedzenia, małe rośliny i liście drzew. Dorosły słoń może zjeść do 300 kg żywności dziennie i spędza aż 80% dnia na jedzeniu. Mogliśmy obserwować słonia i dowiedzieć się czegoś więcej o Nilame i słoniach ogólnie, co było bardzo interesujące. Jestem pod dużym wrażeniem tych wielkich stworzeń. Kiedy dotarliśmy do drogi, nadszedł czas pożegnania się z Nilame i jej opiekunem.

 

 

Następnie poszliśmy do fabryki papieru , gdzie produkują papier ze słoniowego łajna. Mogliśmy zobaczyć jak wygląda proces produkcji ekologicznego papieru od początku do końca. Różnice w diecie słonia, wieku i stanie dentystycznym nadają każdej partii papieru niepowtarzalny kolor i teksturę. Kolor zmienia się w zależności od rodzaju spożywanej żywności. Tekstura zależy od tego, czy słoń jest w stanie żuć jedzenie, czy też nie. W pełni strawione włókno nadaje papierowi gładkie wykończenie, podczas gdy włókno częściowo strawione sprawia, że papier jest grubszy. Co ciekawe, fabryka zatrudnia wyłącznie kobiety.

 

 

Podsumowując poznanie Nilame to było to wspaniałe doświadczenie. Mogłyśmy dowiedzieć się jak działa Projekt Elephant Freedom i docenić to, co robią, aby uratować coraz więcej słoni. Jeśli jesteś na Sri Lance, zdecydowanie polecam odwiedzenie tego miejsca i wsparcie tego rodzaju projektów zamiast turystycznych miejsc, gdzie słonie są traktowane jak atrakcja turystyczna. Warto wspierać organizacje etyczne, które dbają o los zwierząt. Jest to mały rodzinny projekt i potrzebuje wszelkiej możliwej pomocy . Im większa pomoc, tym więcej słoni mogą uratować 🙂

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *